Kupić drogo na promocji

wyprzedazWielu klientów woli robić zakupy w supermarketach czy ogromnych hipermarketach. Według powszechnej opinii można w ten sposób sporo zaoszczędzić. Dużym sklepom łatwiej bowiem zorganizować promocję czy wyprzedaż. Mali sklepikarze już tak prosto nie mają. Tyle w teorii, a teraz praktyka. Owszem, w dużych sklepach częściej można natknąć się na promocje, ale nie musi to bynajmniej oznaczać oszczędności. Klient na co dzień niezorientowany w cenach może mieć kłopot w dostrzeżeniu prawdziwej okazji. Często bywa bowiem tak, że to co przez jednego sprzedawcę określane jest promocją, u innego stanowi normalną cenę. Co więcej, kupienie czegoś po okazyjnej cenie oznacza czasami wydanie większej ilości pieniędzy niż w sytuacji ,,normalnego” zakupu. Opłaca się zatem porównywać wartość tych samych produktów w różnych miejscach. Z tego względu dobrze jest zmieniać nawyki konsumenckie i przynajmniej raz na jakiś czas iść do innego sklepu. Ceny mogą bardzo wówczas zaskoczyć. Przede wszystkim jednak trzeba wystrzegać się kupowania czegoś tylko dlatego, że jest w promocyjnej cenie.

Kompan na zakupy

zakupyZ kim lepiej iść na rajd po sklepach, z przyjaciółką czy partnerem? A może urwać się na samotne zakupy, tak w ramach odpoczynku od świata? Takie dylematy ma większość pań, oczywiście oprócz tych szczęściar, które kupowania nienawidzą jak ognia. Wbrew pozorom istnieją takie kobiety i jest ich niemało. Większość jednak lubi chwycić portfel i ruszyć między sklepowe półki. Przyjazna dusza obok pomaga, zwłaszcza w trakcie przymierzania znalezionych skarbów. Samej czasami ciężko ocenić efekt, zwłaszcza że sklepowe przymierzalnie raczej nie kuszą światłem. Rada przyjaciółki może być wówczas bezcenna. Czy podobnie będzie z mężczyzną? Niekoniecznie, aczkolwiek niewykluczone. Na zakupach nie ma podziału na płeć, ale raczej na osobowość. Nie opłaca się zabierać do sklepu koleżanki, która każdą złotówkę ogląda pod światło i ciągle przypomina, ile się do tej pory wydało. Takich osób nie ruszają prawdziwe okazje, ponieważ pieniądzom jest najlepiej na koncie. Z drugiej strony rada zaangażowanego mężczyzny może być bezcenna. Zwłaszcza gdy nie okazuje zniecierpliwienia, ale stara się doradzić.

Lista w dłoni to podstawa

listaCzłowiek zapytany o rzeczy najbardziej mu potrzebne ze sklepu, chociażby spożywczego, powie pieczywo, nabiał, mięso. Tymczasem wracając z zakupów, większość ludzi obładowanych jest tak bardzo, że o ile nie należą do wielodzietnej rodziny, to czeka ich co najmniej kilka kursów do samochodu. Dzieje się tak, ponieważ chodzenie po sklepach przyjęło się traktować jako rozrywkę. Pokonywanie kolejnych kilometrów w hali hipermarketu, kończy się zatem wrzucaniem kolejnych rzeczy do coraz cięższego wózka. Z małym koszykiem już prawie nikt nie chodzi. Na pytanie, czy to wszystko jest na pewno niezbędne do życia, większość kupujących spojrzy krytycznie i wskaże co najmniej kilka produktów ,,zachcianek”. Nie są potrzebne, w zasadzie nie wiadomo co z nimi zrobić, ale w końcu ładnie wyglądały i były w promocji. Jak się ustrzec przed takim zakupem? Przede wszystkim mieć listę i ściśle się jej trzymać. Oczywiście zawsze może trafić się jakaś wielka okazja i pokusa gotowa. Jednak najczęściej kierowanie się sklepowym przewodnikiem w postaci listy pozwala na zaoszczędzenie nie tak wcale marnego grosza.

Czas na oszczędzanie

oszczedzanieWspółczesny klient zalewany jest różnego rodzaju propozycjami nie do odrzucenia. Nadawcami są sklepy oferujące dobra wszelkiego gatunku. Od gazetek wkładanych do sklepowych koszyków po informacje mailowe, gdzie najlepiej dzisiaj zrobić zakupy. Oszczędzanie wymaga jednak dużo czasu i cierpliwości. W tym samym momencie różne sklepy oferują bowiem odmienne promocje. Owszem, można kupić wszystkie niezbędne produkty po promocyjnych cenach. Jednak w tym celu trzeba poświęcić przynajmniej pół dnia. Po niektóre rzeczy należy iść do jednego sklepu, ale innych już się nie opłaca tam kupować, zatem trzeba wsiąść w samochód czy komunikację miejską i zasuwać do innego. Pojawia się jednak pytanie: kto ma na to czas? A nawet jeżeli dysponuje kilkoma wolnymi godzinami, to i tak nie starczy sił. Wiele osób dostrzega również pewną sprzeczność w bieganiu po różnych sklepach. Oszczędność w takim wypadku wynosi najczęściej kilka, ewentualnie kilkanaście złotych, a na benzynę czy bilety wydamy przynajmniej tyle samo.

Karta najlepszym przyjacielem

kartaLudzie bez karty płatniczej w portfelu należą współcześnie do rzadkości. Posiadacze konta w banku dysponują dzięki niej dostępem do swoich środków praktycznie w każdym miejscu. Zwłaszcza że miejsc bez możliwości płacenia bezgotówkowego jest coraz mniej. Wydawać by się mogło, że wszystko idzie ku lepszemu, a tymczasem wielu płacących narzeka. Przede wszystkim zwracają uwagę na wręcz ulatujące pieniądze. Wszystko się zgadza, powiedzą psycholodzy, ponieważ wydawanie niewidzianych, niematerialnych pieniędzy jest prostsze i mniej boli. Wszystko na skutek braku kontroli nad konkretną sumą. Idąc do sklepu z wyliczoną kwotą w portfelu, wydać można jedynie tyle, ile się aktualnie posiada. W sytuacji gdy gotówka zastąpiona jest kartą, taki limit nie występuje. A nawet jeżeli jest ustalony na jeden dzień, to i tak zazwyczaj wynosi więcej niż człowiek chciałby jednorazowo wydać. Co zatem zrobić? Zostawić kartę w domu? Nie do końca, ponieważ zawsze może zdarzyć się niespodziewany wydatek. Z drugiej strony, aby skuteczniej zapanować nad posiadanymi zasobami, lepiej wydatki pokrywać gotówką.

Wysokie kary za handel na ulicy

ulicaPewnie każdej osobie zdarzyło się kupić towar na ulicy. Sprzedaż tego typu ma zwykle charakter sezonowy. Gdy w lasach pojawią się grzyby, poziomki, jagody na każdym rogu ulicy można spotkać osoby sprzedające te produkty. Zwykle to osoby starsze lub dzieci, czasem całe rodziny. Nikogo nie dziwi taka kolej rzeczy, wiele osób nie mogąc znaleźć stałej pracy podejmuje się każdej deski ratunku aby utrzymać swoją rodzinę lub dorobić do niskiej renty czy emerytury. Kupując u przydrożnych sprzedawców każdy zdaje sobie sprawę z tego, iż nie odprowadzają oni podatku od sprzedanych towarów. Za taki stan rzeczy można otrzymać odpowiednią karę grzywny, w najlepszym wypadku mandat od straży miejskiej. Czy kary te są jednak słuszne? Temat ten od wielu lat budzi wielkie emocje. Niewielu jednak decydentów jest w stanie wyobrazić sobie jak wiele czasu i siły osoby takie muszą stracić aby zebrać odpowiednią ilość, a później stojąc całe dnie na ulicy, w skwarze czy deszczu, sprzedać swe zbiory. Jak niewielkie to są zarobki w przełożeniu na włożony wysiłek. Kary dla tych osób nie są odpowiednie i powinny zostać zniesione, zwłaszcza w przypadku tak złej sytuacji finansowej sporej części społeczeństwa.

Praca w handlu szansą na stałe kontakty międzyludzkie

pracaCharakterów ludzkich jest tyle samo co samych ludzi. Niektóre cechy są jednak powtarzalne. Jedni wolą życie na uboczu, w spokoju i bez szeroko rozwiniętych kontaktów z pozostałymi. Inni nie wyobrażają sobie życia w samotności i potrzebują otaczać się przyjaciółmi, znajomymi, poznawać nowe osoby. Z reguły osoby takie szukają pracy pozwalającej na takie kontakty. Nie rzadko właśnie w handlu odnajdują swe powołanie. Stały kontakt z innymi, możliwość rozmowy, nawiązywania nowych, ciekawych znajomości to zalety takiej pracy. Oczywiście zdarzają się i niemiłe sytuacje, jednak gdy ma się dystans do samego siebie i umiejętność rozładowania napiętej atmosfery za pomocą żartu nawet przykre słowa da się odeprzeć z uśmiechem na twarzy. Praca w handlu pozwala zaspokoić osoby otwarte na innych i dać wiele przyjemności z wykonywanej pracy. Czasem skutkami ubocznymi bywa odizolowanie się od wszelakich osób po powrocie do domu, ale przy miłej atmosferze i klienteli są to przypadki sporadyczne. Klienci znakomicie potrafią odczuć czy dana osoba ma powołanie do pracy w handlu, dlatego warto się uśmiechać i dbać o dobre samopoczucie klientów.

Sprzedaż bezpośrednia a ryzyko poszczucia psem

sprzedawcaZ powodu ciężkich czasów ludzie coraz częściej imają się dodatkowych zajęć. Trudno jednak pogodzić pełen etat z dodatkowym zajęciem, najprostszym rozwiązaniem staje się sprzedaż bezpośrednia. W sposób ten można handlować zarówno kosmetykami, ubraniami, środkami odchudzającymi czy usługami. Z pozoru wydawałoby się to dość proste, można korzystać z sieci, handlować w rodzinie, wśród znajomych, chodzić po domach. Kończąc prace po południu i zabierając się za naszą dodatkową pracę, sprzedawca taki ma świadomość, że większość społeczeństwach jest również po pracy i zawsze zastanie kogoś w domu. Tak więc zabiera się do pracy i odwiedza kolejne osiedla. Miła aparycja jest w tym zawodzie bardzo potrzebna, więc stara się być miły i uprzejmy, niestety w większości przypadków trafia na niemiłe traktowanie, zamykanie drzwi przed nosem, wyzwiska, czasem groźby. W tych nielicznych przypadkach, gdy jednak uda się doprowadzić transakcję do skutku, okazuje się ze procent ze sprzedaży jest tak niski, że czasem szkoda nerwów na takie zajęcie.

Co kryje nazwa „towar zza granicy”?

logoNa najpopularniejszym portalu aukcyjnym w Polsce zrzeszają się miliony osób w poszukiwaniu rzeczy potrzebnych lub mniej potrzebnych, praktycznych i zupełnie nieużytecznych, ale prawie zawsze najtańszych i firmowych. Dotyczy to głównie ubrań i zabawek. Któż nie chciałby kupić ciucha od Dolce & Gabbana za 30 zł? Pewnie większość znawców mody i wielbicieli wszelakich firmowych metek. Allegro zalewa fala rzeczy „zza granicy”, słowo to przyciąga na tyle, że ceny tych produktów podbijane są do kwot zadziwiających. Nikt jednak nie myśli nad tym, po co półrocznemu maluchowi misiu renomowanej firmy opisujący części ciała w języku angielskim…Skąd pochodzą te „firmówki”? Głównie ze śmietników, domowych wystawek, hurtowni lumpeksowych. Mieszkańcy krajów europejskich pozbywają się, czasem darmowo, czasem za niewielką opłatą, niepotrzebnych dla nich śmieci, a nasi rodacy zwożą je tonami do Polski. Kupujący są zadowoleni, że kupili rzecz wartą u nas niebagatelne pieniądze za kwotę o wiele niższą. Radość kończy się w chwili gdy rzeczy te trafiają do ich domów. Z pięknej na zdjęciu koszuli Versace zostaje tylko metka z tymże logo.

Czym handlować aby zarobić?

handelPytanie to kłębi się w głowach każdego handlarza, małego czy większego przedsiębiorcy czy osoby pragnącej założyć swój biznes. Patrząc na rzeczy codziennego użytku, pomijając oczywiście jedzenie, kosmetyki czy środki czystości, gdyż tych sklepów jest wystarczająco dużo. Istnieją w życiu człowieka pewne niezmienne rzeczy, kolokwialnie mówiąc: narodziny, śmierć i podatki. Tych rzeczy nie unikniemy i produkty związane z tym zawsze będą potrzebne. Założenie firmy pogrzebowej wiąże się z ogromnym nakładem finansowym, jeśli kogoś stać, warto spróbować w miejscach gdzie firm takich brakuje. Handel trumnami, organizacja pogrzebów, kremacja, którą jest dostępna niestety w niewielu miastach w Polsce to opłacalny, ale i ciężki kawałek chleba. Potrzeba wielkiej wytrzymałości fizycznej, ale przede wszystkim psychicznej. Jeśli ktoś takowej nie posiada, może zająć się sprzedażą produktów i ubranek dla dzieci, dla kobiet w ciąży. Mimo, iż przyrost naturalny jest coraz niższy, porodów i dzieci raczej nigdy nie zabraknie. Jak wiadomo dzieci rosną szybko i ubranka często nie doczekują końca sezonu i już zaczynają podejrzanie kurczyć się na maluchu. Aby zwiększyć szanse na sukces warto oprócz sklepu stacjonarnego zająć się również handlem w sieci.